poniedziałek, 18 marca 2013

Słomiany zapał po raz pierwszy

Cały styczeń kompletnie nic się nie działo. Padłam ofiarą tego przed czym miałam się bronić czyli właśnie mojego słomianego zapału, ciągle "nie czas i nie teraz"....
Zaczął się luty.....i znów nic.....

Śniegu pełno, zima w pełni więc bieganie odpada, znalazłam zamiennik którego co prawda nie było w planie, ale coś przecież się miało zmienić. Kupiłam karnet na basen żeby się zmotywować. Jednorazowe wejścia nie wchodzą w grę bo znów "coś tam coś tam i nie pójdę", ale jak już się wyda 100 zł na karnet to szkoda ich zmarnować. Ta daaaaa :)

środa, 5 grudnia 2012

Od zera do milionera

Pierwszy bieg zaliczony, co prawda więcej było rozmyślania, planowania, ubieranie, wybierania muzyki, szukania stopera niż samego biegu, ale i tak jest to dobry początek. Było nieco zimno, strasznie męcząco jak od roku siedzi się 8 godzin za biurkiem. Przyszedł więc czas na zimowy ruch. Wybrałam prosty plan treningowy od zera do 60 minut biegu 
Kolejny dzień biegowy w czwartek, mam nadzieję, że pomimo zabielonych ulic i trawników uda mi się zmotywować :)

Jeszcze jedno, od początku grudnia nie obejrzałam ani jednego odcinka durnego babskiego serialowego tasiemca, ale jednak całkowity detoks mi nie służył i wczoraj utonęłam w 9 odcinkach serialu "Misja w Afganistanie" i zasnęłam w ramionach Małaszyńskiego :P

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Pierwsze schody

Jest 3 grudnia, co znaczy, że już pierwszego pre-postanowienia nie udało się dotrzymać- nie ma kompletnej listy 12 postanowień. Chociaż z drugiej strony może lepiej nie zapychać listy bezsensownymi sloganami wymyślanymi na prędce przed monitorem. Mam nadzieję, że coś mnie jeszcze natchnie i lista się zapełni :)

Druga sprawa to bieganie- ustaliłam ( oczywiście sama ze sobą) cykl treningowy 3 razy w tygodniu, wtorek, czwartek i niedziela. A pierwsza niedziela w grudniu już przecież była....upsss....oczywiście doskonale wytłumaczyłam się sama przed sobą, że przecież najlepiej zacząć od pełnego nowego tygodnia i tak z niecierpliwością czekam na wtorek!
Buty zakupione, iPod naładowany, oby tylko nie spadł śnieg :P

piątek, 30 listopada 2012

Plan 2013 (wersja03)


Robi się coraz trudniej, a jutro startuje grudzień

Ciąg dalszy planowania:
1. Wziąć ślub z Q
2. Zacząć studia podyplomowe
3. Zacząć biegać, wystartować choćby w jednej imprezie biegowej w 2013, nieważne 5, 10 czy 15 km
4. Zrobić tatuaż
5. Uszyć sobie sukienkę lub zrobić biżuterię
6. Czytać przynajmniej jedną książkę miesięcznie
7. Przestać, albo lepiej ograniczyć tracenie czasu na oglądanie durnych seriali Julii Na Wspólnej itd.
8. Tak doskonale gospodarzyć pieniędzmi, żeby na koniec 2013 nasze gniazdko było już poza "stanem przejściowym". Zamiast samych żarówek na sufitach będą lampy, gołe ściany ubierzemy w co nieco, nie braknie firanek, zasłonek, a do kuchni nie trzeba będzie pożyczać już ostrego noża czy tortownicy  itp
9. ...

poniedziałek, 26 listopada 2012

MoTYwaTOR

Sam z siebie się zjawił, przyszedł, zapukał i jest :)
Jestem zmotywowana!!
Dzięki Carlosowi, dzięki Żel i Kaaajj !!!

Gudnajt <3

Plan 2013 (wersja02)

Nie jest ani prościej ani łatwiej, już nawet chciałam zredukować ilość postanowień do 10, żeby się za bardzo nie zawieźć ale niech będzie ta 12...

Ciąg dalszy planowania:
1. Wziąć ślub z Q
2. Zacząć studia podyplomowe
3. Zacząć biegać, wystartować choćby w jednej imprezie biegowej w 2013, nieważne 5, 10 czy 15 km
4. Zrobić tatuaż
5. Uszyć sobie sukienkę lub zrobić biżuterię
6. Czytać przynajmniej jedną książkę miesięcznie
7. ...

niedziela, 25 listopada 2012

Plan 2013 (wersja01)

Powoli tworzę moją listę postanowień do zrealizowania:
1. Wziąć ślub z Q
2. Zacząć studia podyplomowe
3. Zacząć biegać, wystartować choćby w jednej imprezie biegowej w 2013, nieważne 5, 10 czy 15 km
4. Zrobić drugi tatuaż
5. Uszyć sobie sukienkę lub zrobić biżuterię
6....